Jesteś w:
Ferdydurke
Powieść została podzielona na czternaście rozdziałów (ich numery i tytuły podajemy pogrubioną czcionką). Akcja toczy się w I połowie XX w. Głównym bohaterem i zarazem narratorem jest trzydziestoletni pisarz o zdrobniałym imieniu Józio, który nieoczekiwanie - jako niedojrzały - zostaje umieszczony w szkole. Ten fakt owocuje zdarzeniami stanowiącymi podstawę do refleksji filozoficznych.
I. Porwanie. Józio budzi się we wtorkowy ranek w poczuciu niesmaku i dziwnego „lęku nieistnienia”. Jest trzydziestoletnim mężczyzną. Przypomina sobie siebie z okresu, kiedy był nastolatkiem. Wygląda na człowieka dorosłego, ale nie czuje się nim, nie bardzo wie, kim właściwie jest. Wspomina swoją książkę - Pamiętnik z okresu dojrzewania - która przyniosła mu opinię niedojrzałego. Zauważa również, że człowiek ustawia się i organizuje względem czegoś - nie jesteśmy samoistni, jesteśmy tylko funkcją innych ludzi, musimy być takimi, jakimi nas widzą (12)2. Pod wpływem własnego obrazu - sobowtóra - Józio pragnie stworzyć swoją własną formę. Trzydziestolatek przystępuje do pisania książki, w której zamierza się w pełni wyrazić, gdy nieoczekiwanie przychodzi doń prof. Pimko, kulturalny filolog z Krakowa (17), który traktuje go jak ucznia, egzaminuje i stwierdza zasadnicze braki. Zachowanie gościa, starszego, stanowczego nauczyciela, wymusza na Józiu grzeczność, układność, potulność. Pimko zabiera go więc do szkoły dyrektora Piórkowskiego, by uzupełnił wiedzę w klasie szóstej, w gronie kilku nastolatków. Józio nie jest w stanie zaprotestować, nie może obronić się przed narzuconą mu rolą młokosa, uczniaka.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 -
Ferdydurke - streszczenie
Autor: Karolina Marlęga Serwis chroniony prawem autorskimPowieść została podzielona na czternaście rozdziałów (ich numery i tytuły podajemy pogrubioną czcionką). Akcja toczy się w I połowie XX w. Głównym bohaterem i zarazem narratorem jest trzydziestoletni pisarz o zdrobniałym imieniu Józio, który nieoczekiwanie - jako niedojrzały - zostaje umieszczony w szkole. Ten fakt owocuje zdarzeniami stanowiącymi podstawę do refleksji filozoficznych.
I. Porwanie. Józio budzi się we wtorkowy ranek w poczuciu niesmaku i dziwnego „lęku nieistnienia”. Jest trzydziestoletnim mężczyzną. Przypomina sobie siebie z okresu, kiedy był nastolatkiem. Wygląda na człowieka dorosłego, ale nie czuje się nim, nie bardzo wie, kim właściwie jest. Wspomina swoją książkę - Pamiętnik z okresu dojrzewania - która przyniosła mu opinię niedojrzałego. Zauważa również, że człowiek ustawia się i organizuje względem czegoś - nie jesteśmy samoistni, jesteśmy tylko funkcją innych ludzi, musimy być takimi, jakimi nas widzą (12)2. Pod wpływem własnego obrazu - sobowtóra - Józio pragnie stworzyć swoją własną formę. Trzydziestolatek przystępuje do pisania książki, w której zamierza się w pełni wyrazić, gdy nieoczekiwanie przychodzi doń prof. Pimko, kulturalny filolog z Krakowa (17), który traktuje go jak ucznia, egzaminuje i stwierdza zasadnicze braki. Zachowanie gościa, starszego, stanowczego nauczyciela, wymusza na Józiu grzeczność, układność, potulność. Pimko zabiera go więc do szkoły dyrektora Piórkowskiego, by uzupełnił wiedzę w klasie szóstej, w gronie kilku nastolatków. Józio nie jest w stanie zaprotestować, nie może obronić się przed narzuconą mu rolą młokosa, uczniaka.
strona: - 1 - - 2 - - 3 - - 4 - - 5 - - 6 - - 7 - - 8 - - 9 -
