Jesteś w: Ignacy Krasicki

Kulawy i ślepy - analiza i interpretacja

Autor: Karolina Marlęga     Serwis chroniony prawem autorskim

Jest to jedna z najbardziej popularnych bajek Ignacego Krasickiego. Jej fabuła ma żar�tobliwy charakter. Oto "niósł ślepy kulawego, dobrze im się działo". Tę harmonię psuje już na początku drugiego wersu przeciwstawny spójnik "ale".

Niewidomy mianowicie, dzierżący na swoich plecach kulawego, musiał iść wedle jego wskazań, co mu wcale nie było w smak. Sprawił więc sobie kij i postępował dokładnie przeciwnie do zaleceń kompana. Kiedy kulawy krzyczał, aby kierować się w lewo, uparty niewidomy szedł prosto, w efekcie czego "uderzył łbem w drzewo", gdy ostrzegał przed wodą - jego towarzysz zlekceważył to i obaj do niej wpadli. W końcu ślepy "przestrzeżony, gdy nie mijał dołu", wpadł tam razem z kula�wym i "zginęli pospołu".

Ostatni dystych bajki to epimythion, czyli moralne pouczenie wygłoszone przez narra�tora:
" ten winien, co kijem bezpieczeństwo mierzył,
I ten, co bezpieczeństwo głupiemu powierzył".

Narrator, który wygłasza ten sentencjonalnie ujęty morał, wyraźnie pokazuje, że wina leży po obydwu stronach, co w bajkach zdarza się stosunkowo rzadko. Kontrast w ujęciu obydwu postaci także jest odmienny niż w większości utworów tego gatunku, polega on bo�wiem nie na zestawieniu cech jawnie przeciwstawnych, ale po prostu innych. Niewido�my i kulawy, obaj dotknięci przez los ułomnościami, dopełniają się przez jakiś czas, dopóki ten pierwszy nie wpada na pomysł, aby w jakiejś mierze uniezależnić się od kulawego, a później postępować przekornie. Gubi to obydwu. Morał tej bajki może być ilustracją zarówno sytuacji jednostkowych, jak i przypowieściową aluzją o wymiarze znacznie szerszym, np. polityczno-historycznym.
strona:   - 1 -  - 2 - 



  Dowiedz się więcej